Okresy rezerwacji wydrukowane przy tych ofertach to najcenniejsza informacja o terminach, jaka tu jest, a prawie nikt ich nie czyta, dopóki nie jest za późno.
Trzy godziny, przy locie panoramicznym. To minimum, jakie przyjmuje rezerwacja, dzięki czemu lot trwający od dziesięciu do czterdziestu pięciu minut jest możliwy jeszcze tego samego dnia, jeśli zdecydujesz przy śniadaniu. W gorącym tygodniu nie jest jednak prawdopodobny. Oferta ma 19 opinii ze średnią 4,9 i opcję prywatną — jedno i drugie wskazuje na niewielką liczbę miejsc, a to właśnie małe limity wyprzedają się najpierw.
Dziesięć godzin, przy kilku wycieczkach naziemnych. Dzień w winnicy i sadzie za 498 zł, kanadyjski spacer kulinarny z czterema przystankami za 383 zł, prywatny spacer świąteczny za 1 379 zł i prywatna wycieczka po zakątkach, które większość turystów pomija, za 2 295 zł — każda z nich wymaga rezerwacji co najmniej dziesięć godzin wcześniej. W praktyce oznacza to wieczór poprzedniego dnia, a nie poranek tego samego.
Piętnaście minut, przy najtańszym locie nad stolicą. Właśnie długość sprawia, że tę rezerwację łatwo wpasować w dzień: jest krótsza niż dojazd do większości miejsc, więc wchodzi przed dwugodzinnym spacerem albo po trzygodzinnej degustacji na targu, nie przesuwając ani jednego, ani drugiego.
Dwie godziny, przy większości rezerwacji pieszych. Osiem z jedenastu ofert naziemnych trwa dwie godziny lub krócej — to druga połowa odpowiedzi na to, dlaczego lot helikopterem nad Ottawa łatwo wpasować: rzeczy, z którymi chciałbyś go połączyć, też są krótkie. Lot i jeden spacer to pół dnia z zapasem.
Złóż te liczby razem, a plan napisze się sam. Zarezerwuj lot na poranek wczesnym etapem pobytu, wycieczkę naziemną, na której Ci zależy, zaklep wieczorem poprzedniego dnia, a jedno popołudnie zostaw zupełnie puste. To ostatnie sprawia, że odwołany lot helikopterem nad Ottawa staje się niedogodnością, a nie straconą wycieczką.